Cześć! Jestem Teresa 😊
Od zawsze lubiłam tworzyć. Już jako nastolatka przerabiałam ubrania, nadawałam im własny charakter i z ogromną satysfakcją patrzyłam, jak z prostych materiałów powstaje coś wyjątkowego. Szycie było dla mnie sposobem na wyrażanie siebie, ale wtedy jeszcze nie przypuszczałam, że stanie się również moją pracą i pasją na całe życie.
Kilka lat później podjęłam jedną z najważniejszych decyzji w swoim życiu – zrezygnowałam z etatu i założyłam własną działalność. Chciałam sama decydować o swoim czasie, rozwijać się i robić coś, co naprawdę daje mi satysfakcję. Zaczęłam szyć zawodowo, a z czasem zakochałam się również w hafcie komputerowym. Nauczyłam się projektowania wzorów, poznałam nowe technologie i zrealizowałam setki projektów dla klientów.
Ale moja historia nie była tak prosta, jak mogłoby się wydawać.
Przez długi czas wydawało mi się, że ciągle czegoś mi brakuje. Widziałam piękne realizacje innych osób i coraz częściej porównywałam się do nich. Słyszałam, że bez overlocka, profesjonalnych maszyn i drogiego sprzętu nie da się szyć naprawdę estetycznie. Dałam się w to wciągnąć.
Kupowałam kolejne maszyny, stopki i akcesoria, wierząc, że to właśnie one sprawią, że będę szyć lepiej. Myślałam, że problem tkwi w sprzęcie. Dzisiaj wiem, że tak naprawdę brakowało mi nie kolejnej maszyny, ale pewności siebie i świadomości, że dobre efekty powstają przede wszystkim dzięki odpowiednim technikom, a nie cenie wyposażenia pracowni.
Przełom przyszedł zupełnie niespodziewanie. Podczas jednego z kursów poznałam szew francuski i wtedy wszystko zaczęło układać się w całość. Zrozumiałam, że wiele rzeczy, które uważałam za niemożliwe bez overlocka, można wykonać pięknie i trwale na zwykłej domowej maszynie. To odkrycie zmieniło nie tylko sposób, w jaki szyję, ale przede wszystkim sposób, w jaki myślę o szyciu.
Dziś wiem, że największą przeszkodą bardzo często nie jest brak sprzętu ani talentu. Najczęściej zatrzymują nas własne przekonania, porównywanie się z innymi i przekonanie, że najpierw musimy być perfekcyjni, żeby zacząć tworzyć.
Właśnie dlatego powstało TEHILO.
Chcę pokazywać, że można szyć prościej, spokojniej i z większą przyjemnością. Bez presji. Bez kupowania kolejnych maszyn tylko dlatego, że ktoś powiedział, że są niezbędne. Pokazuję rozwiązania, które sama sprawdziłam w praktyce, i uczę krok po kroku, bo wiem, jak wiele zmienia jasny proces oraz małe, konsekwentne działania.
Wierzę, że każda osoba może tworzyć piękne rzeczy — nie dlatego, że ma idealny sprzęt, ale dlatego, że daje sobie prawo do nauki i popełniania błędów.
Szycie ma być radością,
a nie egzaminem z perfekcji.
Jeżeli mogę pomóc Ci odzyskać tę radość i pokazać, że naprawdę potrafisz więcej, niż Ci się wydaje — będzie mi bardzo miło towarzyszyć Ci w tej drodze.